czwartek, 20 marca 2014

Z początku nie miałem ochoty tworzyć niczego nowego, ale skoro spora część Znajomych narzeka na nowy lejałt pejsbuka to zamiast na łolu będę publikował moje luźne myśli i spostrzeżenia na blogu "Poczuj ten Stan"  http://feelthatstate.blogspot.com/

Wyobraźcie sobie, że zarabiacie 3 000, a mieszkanie i jedzenie kosztuje jakieś 1 500. Resztę można przeznaczyć na co tylko dusza zapragnie. Wyobraźcie sobie, że za 260 kupujecie w sklepach z ciuchami markowe polo (3szt), spodnie (2 szt), koszule (2szt), krótkie spodenki (jedne sportowe i jedne do łażenia), outodoorową koszulę i polar polarteka, 6 par skarpetek, 4 pary bokserek i 4 szt ciuchów dla dziecka. Wszystko to sygnowane GAP, Levis etc. Ja nie komentuję bo mi się nie chce irytować zbytnio - udzielił mi się tutejszy luz i podejście keep smiling ;-)
No i do tego idziecie do fajnej knajpy (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) i za 26 zjadacie pyszne fajitas trio (z wołowiną, krewetkami i kurczakiem, na skwierczącym półmisku z górą tartego sera, śmietany, sałaty, guacamole, papryki i cebulki) popijając dwiema szklanicami wybornego browaru (bez niedolewki i 3 metrów sześciennych carbon dioxide), a wszystko to serwowane z uśmiechem przy fajnej muzie i na czystym kontuarze.
A wszystko to w kraju, w którym można zarobić 50 000 rocznie na łowieniu ryb, które są gatunkiem niepożądanym - normalnie można być bounty hunterem :-) BTW - są tu miejsca gdzie dzieciaki dorabiają w weekendy odławiając kojoty jako dowód przynosząc parę kojocich uszu do odpowiednich władz.
Any questions? Mi przychodzi na myśl tylko refren T.Love: Stany, stany, fajowa jazda... (żadnej dilerki i koksu jeszcze nie zanotowałem ;-) )

Żeby nie było tak cukierkowo jutro postaram się znaleźć jakąś dziurę w gwieździsto-pasiastym sztandarze...

Na koniec dodam, że piszę to oglądając mecz koszykówki (co za durna gra) drużyn z Texasu i Arizony (w Arizona State gra Jordan Bachynski :-D , który przed swoją karierą w NBA spędził 2 lata w mormońskiej misji).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz